Synergia doświadczenia i intuicji

O spojrzeniu na biznes beauty rozmawiamy z Iwoną Łapińską, kosmetologiem, właścicielką świetnie prosperującej od 25 lat Ambasady Urody w Jeleniej Górze, gościem najbliższego Kongresu LNE.

Ten rok jest dla ciebie szczególny. Obchodzisz  25-lecie pracy zawodowej i tym bardziej się cieszę, że dołączasz tej jesieni do grona wykładowców 38. Kongresu LNE. Powiedz proszę, jak zaczęła się twoja przygoda z kosmetyką? 
Kosmetyka stanowiła część mnie, odkąd pamiętam. Dbanie o zdrowie, dietę oraz dobrą kondycję organizmu towarzyszyło mi w życiu codziennym. Podobnie wyglądały kwestie związane z dbaniem o wygląd. Już jako nastolatka podkreślałam rzęsy makijażem, który zawsze kojarzył mi się z elegancją. Inspirowały mnie takie ikony stylu, jak Sophia Loren. Naszemu pokoleniu często mówiono, jaką drogę zawodową powinno obrać. Pomimo wykształcenia ekonomicznego w wieku 25 lat powiedziałam sobie: „Iwona, koniec z tym, od teraz zaczniesz robić to, co kochasz”. I tak rozpoczęłam swoją edukację w kierunku kosmetologii.  A ponieważ mam doskonałą pamięć, nauka o składach kremów, substancjach wykorzystywanych w zabiegach czy po prostu o chemii przychodziła mi z dużą łatwością, a na dodatek sprawiała wiele radości. 

Jak zmieniały się twoje zainteresowania w dziedzinie kosmetologii, czy może zawsze interesowały cię podobne zagadnienia? 
Jestem stała w swoich zainteresowaniach. Nie zrozum mnie źle, bo uwielbiam rozwój, jednak od zawsze pozostaję wierna kosmetologii i problematyce przeciwstarzeniowej. Po 25 latach śmiało mogę powiedzieć, że nadal największą gratyfikacją dla mnie jest uśmiech pacjentki, gdy po raz pierwszy spojrzy w lustro po wykonanym zabiegu.

Prowadzisz z wielkim sukcesem swoją Ambasadę Urody w Jeleniej Górze. Czy oferta twojego salonu jest w jakiś sposób sprofilowana? Jakie zabiegi najbardziej przyciągają klientów? 
Oferta salonu jest stale rozbudowywana, co jakiś czas na nowo  edytowana na stronach. Uważam, że w naszej branży, podobnie jak w informatyce, wciąż dochodzi do modyfikacji proponowanych rozwiązań. Dlatego ważne jest, aby podążać za nowościami, mając jednocześnie na uwadze dobre i sprawdzone już standardy oraz rozwiązania. Tutaj edukacja odgrywa kluczową rolę, także obserwowanie na bieżąco badań i testów. Jednak odpowiadając na pytanie o sposób profilowania – skłaniam się ku zabiegom z zakresu kosmetologii medycznej oraz medycyny estetycznej. Natomiast zabiegi kosmetyczne zapewniają kompleksowość usług, która jest dla mnie kwestią priorytetową. Zmniejsza to między innymi ryzyko migracji klientów pomiędzy klinikami oraz stanowi pewien zabieg lojalnościowy.

Czy układając ofertę, kierujesz się głównie znajomością potrzeb i możliwości swoich klientów? Czy trochę też eksperymentujesz? 
Tak jak wspomniałam, mój biznesplan funkcjonuje w dużej mierze w oparciu o potrzeby klienta. Prowadzę liczne badania audytowe i ankiety wśród naszych pacjentów, mające na celu określenie ich potrzeb, a następnie ustalam takie działania B2C (przyp. red.: business-to-consumer), aby te potrzeby zaspokoić. Kluczową rolę odgrywa jednak moja intuicja, która tak naprawdę wynika z mojego 25-letniego doświadczenia i umiejętności odróżnienia dobrych rozwiązań w branży od tych nieco przereklamowanych. Myślę, że ważne jest rozpoznanie lokalnego rynku. Wysoki standard oferowanych usług i profesjonalizm często nie wystarczają. Rozpoczynając działalność w określonym miejscu, musimy dobrze skonstruować ofertę. 

Jak zapatrujesz się na rozmaite trendy – modne sprzęty w obszarze hi-tech, nowości w medycynie estetycznej czy też w pielęgnacji? Coś cię szczególnie uwiodło? 
Uważam, że technologia jest bardzo pomocna w zabiegach przeciwstarzeniowych, w problemach z cellulitem, może jednak nie rozwiązywać wszystkich problemów. Świetnie współgra z terapiami łączonymi.

Czy warto ulegać modom, czy lepiej postawić na sprawdzone rozwiązania?
Zdecydowanie opowiem się za obiema opcjami, ponieważ żadna z nich nie jest w pełni zadowalająca. Uleganie modom może sprowadzić nas na manowce, a ograniczenie się wyłącznie do sprawdzonych przez lata rozwiązań może blokować wiele szans. Zawsze motywuję swoich pracowników, aby wcielali się w rolę detektywa branży i poszukiwali rozwiązań w oparciu o mix logicznego myślenia, wiedzy, trendów i doświadczenia wynikającego ze znajomości potrzeb swoich klientów.

Coraz więcej mamy w gabinetach zabiegów z pogranicza kosmetologii i medycyny estetycznej. Teraz środowisko kosmetologiczne się aktywizuje. Czy widzisz potrzebę uregulowania zawodu kosmetologa?
Zdecydowanie tak. Ostatnio pracowałam z pacjentką, która poddała się zabiegowi wypełnienia doliny łez u osoby po zaledwie 2-dniowym kursie. Pani miała porażenie mięśniowe, które w jej przypadku może być nieodwracalne. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Dlatego uporządkowanie kompetencji w środowisku jest bardzo istotne.

Co jest dla ciebie największym wyzwaniem w prowadzeniu biznesu?
Rozwój oraz wyznaczanie priorytetów.

Jak postrzegasz promocję usług, gabinetu w sieci? Jakie narzędzia sprawdzają się w twoim przypadku najlepiej?
Moim zdaniem promocja w sieci to „must have” w branży beauty. Profil FB Ambasady Urody posiada obecnie 2,3 tys. followersów. Facebook i inne media społecznościowe służą przede wszystkim do komunikacji z klientami, otwierają dialog oraz przybliżają sylwetki pracujących u mnie specjalistów. Są to kanały, dzięki którym mogę również porozmawiać z szerszym gronem ludzi, w przeciwieństwie do sytuacji, w której jestem sam na sam z pacjentem podczas wykonywania zabiegu. Kampanie reklamowe czy informacyjne planujemy z półrocznym wyprzedzeniem, a prowadzi je specjalista ds. komunikacji i PR. W przypadku Ambasady Urody sprawdzają się działania promujące konkretne urządzenia, autorskie zabiegi i ich efekty oraz oferty typu „last minute”. 

Czy szybko rosnąca popularność e-zakupów przekłada się też na ułatwienie pracy profesjonalistom? Dużo zakupów gabinetowych robisz przez sieć? 
Tak, naturalnie. Bardzo sobie cenię łatwy dostęp do bazy produktów, a także szybki proces realizacji. Aż trudno uwierzyć, że kiedyś wyglądało to zupełnie inaczej... 

Spotkamy się niedługo na Kongresie LNE w Krakowie, gdzie będziemy mogli wysłuchać przygotowanego przez ciebie panelu poświęconego skórze dojrzałej – na czym będziesz się koncentrować?
Pragnę zwrócić uwagę na przygotowanie skóry do zabiegów, ocenę uwzględniającą m.in. styl życia, stan zdrowia i uwarunkowania genetyczne. Przedstawię autorskie terapie synergii zabiegów, łączenia kosmetologii i medycyny estetycznej, opracowane przy współpracy z dietetykiem, lekarzem, rehabilitantem, trenerem personalnym.

Rozmawiała Grażyna Jabłońska