Redakcja LNE testuje
Redakcja LNE testuje

Z dużą przyjemnością i ciekawością zespół redakcyjny LNE testuje najnowsze kosmetyki i zabiegi. Co szczególnie przypadło nam do gustu, co zaskoczyło nas swoim działaniem i czy testowane produkty zadziałały zgodnie z deklaracjami producentów? Przekonajcie się o tym, czytając nasze subiektywne opinie.

Dla suchych stóp

Allpresan Fuss Spezial 3 to krem w piance do stóp, który przede wszystkim ma wyjątkowo przyjemny zapach mango. Po zastosowaniu skóra jest gładka w dotyku i – co ważne – nie pozostaje na niej tłusty film. Po chwili można już chodzić po domu lub założyć skarpetki i ruszyć w drogę. Krem z 10-procentową zawartością mocznika już po kilku dniach stosowania sprawił, że skóra stała się miękka, pięty wygładzone, a stopy nawet w ciepłe dni zachowują przyjemny zapach. Zastosowanie produktu po wieczornej kąpieli daje poczucie świeżości i ulgi dla zmęczonych stóp.

www.allpresan.pl

Michał Gogulski
komisarz targów

Szklanka wody

Ultranawilżający mus do twarzy od firmy Bielenda Professional poleciła mi kosmetyczka. Do zakupu przekonały mnie słowa: „to jak szklanka wody dla skóry!”. Po kilku tygodniach stosowania, potwierdzam – skóra twarzy, szyi i dekoltu „spija” mus zaraz po nałożeniu. Widzę ogromną różnicę w nawilżeniu skóry, zniknęło uczucie spięcia i wysuszenia. Twarz jest w pełni nawilżona. Gdy skóra wchłonie preparat nakładam ulubiony krem. Mus ma bardzo delikatny, przyjemny zapach. Na uwagę zasługuje również fakt, iż pojemność opakowania to aż 150 g w bardzo przystępnej cenie. Polecam!

www.bielendaprofessional.pl

Anna Skatulska
Specjalista ds. reklamy i rozwoju wydawnictwa

Olejkowe ukojenie

Uwielbiam olejki i często zmywam nimi makijaż oczu. Od czasu do czasu używam ich także do demakijażu całej twarzy. Wybieram tego typu produkty, bo nie przesuszają skóry jak woda. Olejku Cleansing Oil Stimula od Dr. Belter użyłam, dozując go na wacik, który przyłożyłam bezpośrednio do oka. Ten pomysł nie był trafiony. Oczy zaszły mi mgłą i piekły. Dopiero później przeczytałam ulotkę (niewybaczalna kolejność!) i następnego dnia zastosowałam produkt zgodnie z zaleceniami. Po ponownym użyciu, po prostu zakochałam się w nim. Skóra jest ukojona, nawilżona i gładka. Sama nie mogłam uwierzyć, że produkt, który zmywa się wodą może mieć tak rewelacyjne właściwości. Nadaje skórze miękkość i gładkość, jednocześnie dając poczucie absolutnej czystości. Brawo dla producenta.

www.belter.pl

Agnieszka Gomolińska
niezależny konsultant LNE

Wyszczuplanie i relaks

Mantis to urządzenie z oferty firmy Nova Group, bazujące na połączeniu endomasażu i działania pola magnetycznego. Zapewnia efekt wyszczuplenia, napięcia i ujędrnienia ciała. To po serii zabiegów, a czego możemy spodziewać się po pojedynczej wizycie? Ja przetestowałam zabieg w trybie Activex (średnia moc) na okolice nóg i pośladków. Co zauważyłam? Na pewno silne rozmasowanie ciała (przydało się po intensywnym treningu), rozluźnienie mięśni, ale też likwidację zastojów limfy i, co ciekawe, przypływ energii. Naprawdę! Miałam po nim ochotę pobiegać. Szkoleniowiec marki wyjaśniła mi, że ten „gimnastyczny” masaż na tkankach pobudza mikrokrążenie i umożliwia ponowne otwarcie kanałów limfatycznych, co pozwala na odtworzenie wymiany osmotycznej i prawidłowego natlenienia. Dzięki działaniu detoksykującemu i odprowadzeniu płynów jest też idealny dla osób cierpiących z powodu obrzęków limfatycznych i cellulitu. Okazuje się, że wyszczuplanie może być relaksujące. Przez moment wypróbowałam też najsilniejszy tryb zabiegowy – program Adipex. To zdecydowanie opcja dla wytrzymałych, wprowadzana przy kolejnych zabiegach w serii, która według badań daje spektakularne efekty!

www.novagroup.pl

Agnieszka Wróblewska
zastępca redaktor naczelnej

Wąkrotka azjatycka w roli głównej

Ponieważ mam skórę wrażliwą, suchą i naczynkową, zawsze szukam preparatów, które będą dla niej odpowiednie. Do Asiatic Peel Tonic podeszłam sceptycznie, ale spotkała mnie miła niespodzianka. Tonik spełnił moje oczekiwania, więc bez wahania daję mu piątkę z plusem. Preparat nawilżył skórę bez efektu ściągania. To najpewniej zasługa kwasu azjatykowego oraz oleju z wiesiołka, który działa nawilżająco. Uzupełnieniem pielęgnacji jest Cream Intense Recovery Moisturizer. Bardzo lubię kremy, które świetnie się wchłaniają, mają lekką konsystencję, subtelny zapach i nie pozostawiają świecącego połysku na twarzy. Wszystkie te zalety prezentuje krem z serii Asiatic. Zawartość kwasu azjatykowego i kompozycji wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z drzewa Sacha Inchi, zapewnia skórze głębokie, długotrwałe nawilżenia oraz poczucie witalności. W serii Asiatic Peel dostępne są także Shower Gel, intensywny balsam Recovery Moisturizer oraz serum. Seria godna polecenia.

peel-mission.pl

Irena Mękal
koordynator ds. administracyjnych