Skóra kocha detoks
Skóra kocha detoks

Detoksykacja powinna być standardową praktyką kosmetyczną połączoną ze stylem życia. Skóra jest zwierciadłem ciała, duszy i umysłu. Celem jej oczyszczania w gabinecie jest przywrócenie stanu równowagi – homeostazy w ujęciu holistycznym.

 

LNE: Co oznacza określenie detoksykacja?

Hanna Dolecka: To odtruwanie, a dotyczy całego organizmu, w tym skóry. Żyjemy w środowisku, które jest przesycone toksynami znajdującymi się w powietrzu (ozon, tlenki azotu, różne pyły), w wodzie (metale ciężkie), w żywności (pestycydy, herbicydy, antybiotyki). Mogą one przenikać przez skórę i kumulować się we włosach, paznokciach i negatywnie wpływać na nasze zdrowie oraz wygląd. Dodam, że przyczynia się do tego również nadmiar używek – alkohol, nikotyna i inne.  

 

Czy to nie mit, że skóra naprawdę wymaga detoksykacji?

Nie, bo toksyny kumulujące się w skórze mają wpływ na wiele problemów dermatologicznych. Na przykład rozszerzone naczynka krwionośne – teleangiektazje, często bywają symptomem niedomagającej wątroby. W tym przypadku rolę „odtruwacza” znakomicie spełnia sauna. Podwyższona temperatura i wzmożone pocenie się powodują:

  • eliminację toksyn, 
  • zmniejszenie stanów zapalnych skóry, 
  • przywrócenie prawidłowego krążenia krwi, 
  • nawilżenie i uelastycznienie skóry.

Dodanie olejków eterycznych w saunie parowej pomaga na wiele problemów skórnych. Między innymi stymuluje proces oczyszczania organizmu, wpływa na funkcjonowanie naczyń limfatycznych, uczestnicząc w usuwaniu zbędnych produktów przemiany materii. Ma to wiele innych znakomitych zalet. Ot, choćby olejek geraniowy, który przywraca równowagę w funkcjonowaniu gruczołów łojowych i regeneruje skórę. 

 

Jakie metody oczyszczania skóry są najskuteczniejsze?

Cera trądzikowa, problematyczna to największe wyzwanie, które wymaga odpowiedniego przygotowania i wyboru produktu, dającego jednoczesny efekt odtrucia, oczyszczenia skóry twarzy, szyi i innych partii ciała. Warto dostarczać przy tym odpowiednie, najlepsze składniki aktywne w celu polepszenia wyglądu i zredukowania problemu. W takich przypadkach wybieram:

  • oczyszczanie manualne i dobór środka zmiękczającego skórę,
  • peelingi ziołowe – jako powrót do natury, niepodważalną ich zaletą, w porównaniu z aplikacją mocniejszych kwasów, jest większa przewidywalność ich działania. 

Zabieg nimi polega na masażu (przygotowaną papką z ziół) z odpowiednim uciskiem i w kontrolowanym czasie, aby wywołać dość silne przekrwienie skóry. Minusem złuszczania ziołami są odczucia podczas samego zabiegu – pieczenie i wrażenie dotykowe, które można określić jako masaż tysiącem igiełek. 

 

Jaki to daje efekt?

Złuszczenia, które następuje po czterech-pięciu dniach. Przez 20 lat prowadziłam szkolenia i zawsze padały pytania, jak to możliwe, aby w ciągu tych zaledwie kilku dni skóra z trądzikiem mogła się tak zregenerować i oczyścić? To terapeutyczny potencjał ziół, który chętnie wypunktuję: 

  • związki śluzowe w nich zawarte (m.in. w kwiatach lipy, nagietka, nasionach kozieradki) chronią skórę przed infekcją podczas złuszczania,
  • kwasy organiczne mają działanie gojące i dezynfekujące, 
  • witamina C stymuluje kolagen, a wraz z witaminami K i PP uszczelniają ściany naczyń krwionośnych,
  • garbniki wchodzą w reakcję z białkami skóry i działają przeciwzapalnie,
  • wybrane olejki esencjonalne, które są w ziołach, mają właściwości bakteriobójcze, antyseptyczne i znieczulające. 

Cenię sobie peelingi ziołowe, bo taka regeneracja – poprzedzona detoksykacją z równoczesną poprawą stanu skóry trądzikowej – to mój cel. Dodam jeszcze, że cery łojotokowe i mieszane po ziołowym peelingu nie wymagały oczyszczenia cery przez około pół roku dzięki uregulowaniu pracy gruczołów łojowych. 

 

Czy prócz ziół jest jeszcze jakiś cudowny, „stary” składnik?

Przez wiele lat do rozpulchnienia skóry przed manualnym oczyszczeniem stosowałam pastę borowinową, tzw. nizinną, z Uzdrowiska Kołobrzeg. Podgrzaną lekko na łaźni wodnej pastę borowinową nakładałam dość grubą warstwę na gazę, przykrywałam papierem używanym w stomatologii i włączałam czerwoną lampę sollux na około 20 minut z odległości 50 cm od ciała. Skóra w wybranych partiach stawała się znakomicie rozmiękczona i mój cel – łatwe usuwanie zaskórników metodą manualną oraz dostarczenie składników aktywnych, które znajdują się w borowinie – był osiągany. 

Torfy to naturalne bogactwo kwasów organicznych, soli mineralnych: potasu, glinu, żelaza, krzemu, wapnia, poza tym składników organicznych, jak bituminy, pektyny, celuloza, enzymy i antybiotyki. Działanie tych związków na skórę jest przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe. Wpływają na przemianę materii, dotleniają tkanki, nawilżają, poprawiają krążenie. Nagrzana borowina wolno oddaje ciepło skórze, co powoduje wzmożoną produkcję potu, a tym samym usuwanie toksyn. 

 

 

Olejki eteryczne w saunie i ich rola 

W saunie fińskiej (mokrej) zaleca się używać 20-30 kropli wybranego olejku lub mieszaniny olejków na wiaderko wody. W saunie suchej najlepiej dodać kilka kropli olejku do miski z gorącą wodą (proporcje: 1 kropla zapachu na 100 ml wody) i ustawić na podłodze lub na półce. Do detoksykacji i łagodzenia dolegliwości z cerą w saunie najlepiej sprawdzają się olejki:

 

  • z drzewa herbacianego – działa grzybobójczo, bakteriobójczo i wirusobójczo, przeciwzapalnie i ściągająco, łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia

  • sosnowy – łagodzi stany zapalne skóry, działa przeciwgrzybiczo

  • cedrowy – jest pomocny w leczeniu trądziku, łagodzi stany zapalne skóry, przyspiesza gojenie się ran

  • kamforowy – łagodzi stany zapalne skóry, także te po ukąszeniach owadów i trądzikowe

  • różany – przyspiesza gojenie się ran, łagodzi podrażnienia, objawy trądziku i egzemy, równoważy naturalne pH skóry i kontroluje wydzielanie sebum 

  • cytrynowy – łagodzi objawy trądziku, zwalcza wirusy i bakterie 
     
  • lawendowy – zmniejsza zaczerwienienia, pomaga zrównoważyć poziom nawilżenia cery, wykazuje właściwości przeciwdrobnoustrojowe, które pomagają leczyć popękaną skórę
      
  • rumiankowy – zmniejsza stany zapalne, pomaga nawilżać głębsze partie skóry, wspomaga gojenie

  • sandałowy – wykazuje działanie ściągające i nawilżające, łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia, pomaga złuszczać i oczyszczać suchą, łuszczącą się lub martwą skórę 
     
  • rozmarynowy – działa ściągająco i przeciwzapalnie, równoważy sebum, łagodzi bolesne wypryski
      
  • z kadzidłowca – pomaga regulować koloryt cery i produkcję sebum, zmniejsza pory.  
     

 

 

Od kilkunastu lat, a może dłużej, pracujemy najróżniejszymi kwasami i mieszankami kwasów w celu złuszczenia naskórka. Co to konkretnie daje?

Po takich peelingach możemy oczekiwać rozjaśnienia skóry, wyrównania kolorytu, zwężenia rozszerzonych porów, usunięcia powierzchownych zmian pigmentacyjnych, wygładzenia zmarszczek. Podzielę się z wami moim ostatnim pomysłem, zabiegiem, który jest dość krótki, ale bardzo skuteczny w przypadku przygotowania skóry do oczyszczenia manualnego. Zapewne wiele z was ma w gabinecie urządzenie do galwanizacji. Aplikuję na skórę peeling enzymatyczny żelowy lub kremowo-żelowy z niewielką ilością kwasu, np. mlekowego lub migdałowego albo glikolowego 20-25 proc. i wykonuję jonoforezę labilną na niskich parametrach przez 8-10 minut. Możemy także wykorzystać ultradzwięki czyli sonoforezę do wprowadzenia mieszanki kwasowej. Taka skóra jest dobrze przygotowana do usunięcia zanieczyszczeń. Przemywam ją wodą z koloidalnym srebrem lub złotem, pędzelkiem nakładam odpowiednią ampułkę z witaminami, aminokwasami, biopeptydami, innymi substancjami nawilżającymi i ponownie wykonuję jonoforezę. Efekty są znakomite!

 

Co na to urządzenia do oczyszczania twarzy za pomocą strumienia wody, ssawki czy też wody wodorowej?

Do tego typu wynalazków mam stosunek ambiwalentny, może dlatego, że cała moja zawodowa praca opiera się na trudnej, wymagającej, problemowej skórze. A do tego zawsze staram się wybierać sprzęt bardzo rozważnie. Sądzę, a mam olbrzymie doświadczenie, że choć nowoczesna aparatura jest bardzo pomocna, nie zastąpi naszych rąk i wiedzy.

 

Dlaczego?

Bo tu w grę wchodzi prawidłowa ocena skóry, grubości epidermy, unaczynienia, wrażliwości i przeciwwskazań – to najważniejsze kwestie dotyczące wyboru peelingów. Wszystkie peelingi mechaniczne – mikrodermabrazja korundowa, diamentowa, peelingi ziołowe – są przeciwwskazaniem, jeśli na skórze występują mięczaki zakaźne (Molluscum contagiosum), płaskie brodawki, które powstają przez zarażenie wirusem brodawczaka ludzkiego HPV, oraz brodawki łojotokowe, które zalicza się do znamion naskórkowych (Verruca seborrhoica), a jest to przerost wszystkich warstw epidermy. 

Te patologiczne zmiany usuwam metodą elektrokoagulacji i po wyleczeniu mogę proponować zabiegi ingerencyjne, np. mezoterapię igłową. Inne większe zmiany skórne można oczywiście ominąć. 

 

To na koniec poproszę o osobistą radę, jak najdłużej utrzymać czystą cerę po detoksykacji?

Niezależnie od zabiegów w gabinecie, w ramach utrzymania zdrowej, czystej i skóry po detoksykacji, trzeba na co dzień zdrowo się odżywiać, jeść dużo owoców i warzyw, nie zapominać o rybach. Unikać alkoholu, nikotyny, przebywać na świeżym powietrzu, ćwiczyć ciało – oto moje „tajniki” młodości skóry.

 

Rozmawiała Agnieszka Gomolińska

 

cossmeo.pl

 

To tylko fragment
Chcesz wiedzieć więcej?
Zaprenumeruj lub wykup dostępONLINE

LNE kupisz również w Empiku i salonach prasowych
SPRAWDŹ