Modelowanie twarzy
Modelowanie twarzy

Idealny owal, rysy nieulegające zmianom z upływem czasu, gładka twarz bez bruzd i „chomików”, do tego jędrna, świeża cera mimo upływu lat. Takich cudów nie ma, ale jest medycyna estetyczna i specjaliści, którzy wiedzą, jak pomóc, by nie zaszkodzić.

 

LNE: Pani doktor, chciałabym zacząć od wyjaśnienia pojęcia „dolne piętro twarzy”?

Dr n. med. Anna Maria Wasilewska: Twarz w poziomie dzielimy na 3 części, które powinny być sobie równe. Dolna 1/3 umiejscowiona jest pomiędzy podstawą nosa a krawędzią brody, to jest właśnie dolne piętro twarzy. W tym obszarze mamy bardzo ważne elementy estetycznie, tzn. usta, obszar wokół nich, żuchwę i brodę.

 

Nim rozwiniemy wątek ich modelowania, chcę zapytać, w jaki sposób na wygląd tego obszaru wpływają procesy starzenia w pozostałych dwóch piętrach? Co starzeje się pierwsze?

To bardzo osobnicza kwestia. Po pierwsze, proces ten dotyczy wszystkich tkanek, wiąże się nie tylko ze zmniejszoną produkcją kolagenu i elastyny, czego efektem jest wiotka skóra, ale dotyczy też warstwy podskórnej, tzn. tłuszczowej, mięśniowej i kostnej. 

Zmiany w tej pierwszej manifestują się zanikiem tzw. kompartmentów tłuszczowych i ich repozycjonowaniem. Ma to miejsce na obszarze całej twarzoczaszki, a w linii żuchwy objawia się tzw. chomikami. Zarys dolnego piętra twarzy staje się nieregularny. 

Kolejnym elementem procesu starzenia jest resorpcja tkanki kostnej. Warstwa mięśniowa także podlega zmianom atroficznym, czyli zanikowym. U każdej osoby proces ten będzie zachodził inaczej. Niektórzy pacjenci mają cerę dobrej jakości, ale znacznie zmieniony owal twarzy. Inni nadal wyraźny owal, ale skórę cienką i naznaczoną zmarszczkami. Należałoby przyjrzeć się pacjentowi pod kątem ewentualnych wad zgryzu czy braków w uzębieniu, bo to rzutuje na estetykę nie tylko dolnego piętra, ale też całej twarzy. Najlepiej by było opiekować się każdą osobą kompleksowo. 

 

Ale do gabinetu trafia pacjent, który chce uzyskać efekt odmłodzenia szybko, nie mając świadomości konieczności kompleksowego działania, lub też mając pewną wiedzę, ale brak mu zaplecza finansowego, co wyklucza długofalowe działania.

Jestem lekarzem i trochę idealistką, zatem kompleksowy model jest mi bliski. Oczywiście, że jest to podejście rzadko stosowane. Jednak każdy specjalista powinien zaczynać od wnikliwej oceny, obejmującej także aspekty dermatologiczne, jak i stomatologiczne. W przypadku wychwycenia nieprawidłowości spoza własnego zakresu kompetencji warto skierować pacjenta na odpowiednie leczenie.

Pacjent musi też otrzymać rzetelną informację dotyczącą całego planu leczenia, co pozwoli na podjęcie przez niego w pełni świadomej decyzji odnośnie dalszego postępowania. Często nasz plan nie zostaje wdrożony z powodu ograniczeń finansowych pacjenta. 

Mamy też do czynienia z dużą konkurencją i niestety często z nierzetelnym podejściem – np. wykonuje się procedury, do których nie ma wskazań lub nie informuje o konieczności wykonania specjalistycznych badań, niedostępnych w gabinecie, do którego trafia pacjent.

Trudno stwierdzić, czy mamy możliwości zabiegowe pozwalające na uzyskanie zadowalającego efektu. Nadmierne, rozbudzone przez media społecznościowe oczekiwania pacjenta niczego nie ułatwiają. I jeszcze jedno, warto mieć świadomość, że wszystko, co robimy, ma charakter objawowy, a nie przyczynowy. Nie mamy jeszcze takiej mocy sprawczej, żeby zatrzymać proces starzenia.

 

Przyjmując, że pacjent ma pełen wywiad dermatologiczny, ortodontyczny i  stomatologiczny, a ewentualne dysfunkcje naprawione,  jaki byłby kolejny krok, który pani podejmie?

Medycyna estetyczna jeszcze do niedawna była kojarzona z działaniami stricte odtwórczymi, zabiegami, które przywracały utracony kontur i objętość, wdrażanymi, kiedy proces starzenia objawiał się konkretnymi zmianami.

To tylko fragment
Chcesz wiedzieć więcej?
Zaprenumeruj lub wykup dostępONLINE

LNE kupisz również w Empiku i salonach prasowych
SPRAWDŹ