Marka osobista
Marka osobista

Same budujemy swój profesjonalny wizerunek. Czy na pewno wiemy, co zrobić, by był spójny i pomagał wyróżnić się na konkurencyjnym rynku usług beauty?

 

Ludzie kupują produkty i usługi od innych ludzi, a nie od wielkich, bezosobowych firm. W branży beauty, gdzie kontakt z drugą osobą jest bardzo bliski, wręcz intymny, klienci nie kupują wybranych losowo kosmetyków i zabiegów. I choć można powiedzieć, że kosmetyka to niemal niezliczona ilość świetnych produktów i zabiegów, tysiące gabinetów w różnych lokalizacjach i o różnym profilu, najważniejsze pozostaje bez zmian (pamiętajmy o tym) – ludzie kupują od ludzi. Jak możemy to wykorzystać we własnym gabinecie lub w miejscu, w którym pracujemy? 
Reklamując i salon, i usługi własną twarzą. Niezależnie od tego, jakie mamy atuty i co czyni nas wyjątkowymi – energia i kontakt z ludźmi, wyrafinowany styl czy doświadczenie i wiedza – nasza marka zawsze będzie lepiej oddziaływać na klientów, jeśli będą łączyć ją z konkretną twarzą. Naszą twarzą.

 

Jesteś wyjątkowa

Pracując nad planem marketingowym swojego gabinetu, powinnyśmy określić, co będzie nas wyróżniało – to jedna z najważniejszych rzeczy. Zastanówmy się, co sprawia, że jesteśmy inne niż nasze koleżanki z branży? 

Może nietypowe poczucie humoru i cięty dowcip? Albo ciepły i przyjemny głos, którego inni słuchają z przyjemnością? A może jesteśmy bardzo bezpośrednie i lubimy kontrowersje? Zastanówmy się, jak ludzie by nas opisali. Każda z nas zna osoby, które są tak żywiołowe i pobudzone, jakby non stop piły kawę lub napoje energetyczne. Niektórzy klienci uwielbiają taką energię, inni nie, bo czują się przytłoczeni zbyt głośnym, zbyt szybkim i przesadnie ekspresyjnym stylem bycia. Jeśli prowadzimy swój biznes w zgodzie z tym, jakie jesteśmy, w jednych będziemy wywoływać zachwyt i uznanie, u innych niechęć lub obojętność. Pogódźmy się z tym, że nie zadowolimy wszystkich. Bądźmy sobą i nie bójmy się wyróżniać w sposób, który jest zgodny z naszym sposobem bycia.

 

Własny styl

Nie bądźmy jak klony i nie wyglądajmy jak wszystkie nasze koleżanki z branży. Poszukajmy uniformów, które podkreślają nasz charakter i dadzą nam poczucie komfortu. Jeśli uwielbiamy żywe kolory, błyskotki i wyrazistość, będziemy się męczyć, spędzając w pracy 10 godzin w sztywnym białym fartuchu. A jeśli na co dzień preferujemy stonowane i eleganckie ubrania, nie zakładajmy do pracy pomarańczowego uniformu i krzykliwej biżuterii, żeby dopasować się np. do stylu klientek, które lubimy. Warto pójść o krok dalej i wymyślić sobie swój profesjonalny wizerunek. 

To tylko fragment
Chcesz wiedzieć więcej?
Zaprenumeruj lub wykup dostępONLINE

LNE kupisz również w Empiku i salonach prasowych
SPRAWDŹ