„Natural beauty” - moje miejsce
„Natural beauty” - moje miejsce

 

 

Jeszcze w liceum stylizowałam dłonie i robiłam makijaże mojej mamie, siostrze, znajomym. Sama na studniówkę o mały włos poszłam nieumalowana, bo zajęłam się makijażami koleżanek! Później jako konsultantka firmy kosmetycznej poznawałam kosmetyki kolorowe i uczyłam się sztuki makijażu na szkoleniach. W szkole średniej i na studiach dzięki sprzedaży i usługom makijażowym mogłam poznawać tajniki wizażu. Bałam się jednak, że nie poradzę sobie w zawodzie kosmetyczki. Zrezygnowałam ze swojego marzenia, bo nie byłam na tyle silna, aby posłuchać intuicji.

 

Pracując przez 15 lat w handlu, nauczyłam się pracy z ludźmi i nabrałam doświadczenia w kierowaniu zespołem, a przede wszystkim uwierzyłam w to, że jeżeli czegoś bardzo pragnę, to mogę to osiągnąć. Umiałam przekonać przełożonych do moich pomysłów i z zaangażowaniem pomagałam innym koleżankom w budowaniu zespołu i w organizacji miejsca pracy. Bardzo to lubiłam, dzieliłam się zdobytą wiedzą i doświadczeniem. Prowadząc szkolenia, czułam się jak ryba w wodzie. 

 

Podczas urlopu wychowawczego, który wzięłam po urodzeniu drugiego dziecka, podjęłam współpracę z polską firmą marketingu sieciowego, która miała w ofercie również kosmetyki kolorowe. Rozwijałam swój biznes, a jednocześnie doskonaliłam umiejętności z zakresu wizażu. Na nowo odkryłam, że jestem w tym dobra (Basiu, pragnę Ci podziękować za wsparcie i pomoc. To Ty dałaś mi szansę na rozwinięcie skrzydełek!). Brałam udział w różnego rodzaju kursach i szkoleniach, na których pogłębiałam swoją wiedzę i umiejętności.
Po kursie wizażu przyszedł czas na szkolenie ze stylizacji paznokci i to był moment, w którym upewniłam się, że droga, na którą wkroczyłam jest właściwa i w pełni mnie uszczęśliwia.

 

Powoli zaczęłam budować bazę swoich klientów, zaczynając od pań, które były moimi modelkami. Z ich poleceń zaczynały z moich usług korzystać kolejne osoby. Moje klientki mobilizowały mnie do tego, aby sięgać wyżej. Pytały o nowe usługi, więc uznałam, że czas najwyższy na kolejny krok. W wieku prawie 40 lat skończyłam szkołę kosmetyczną. Pracowałam w domu, jednocześnie wychowując dzieci, uczyłam się, prowadziłam dom. W chwilach tylko dla mnie zakładałam adidasy, dresy i słuchawki na uszy i biegałam. Ciesząc się tym, co przede mną, szukając inspiracji, przekraczając granice wytrzymałości, budowałam poczucie własnej wartości i czerpałam siłę do dalszego rozwoju. Jedną z moich klientek od lat jest Iza. To ona podczas sesji stylizacji paznokci słuchała moich opowieści – o czym marzę, co chcę osiągnąć, z czego się cieszę, i utwierdzała mnie w przekonaniu, że wybrałam właściwą drogę zawodową.

 

Klientki przyjmowałam w domu i w końcu nadszedł czas na otwarcie gabinetu z prawdziwego zdarzenia. Nazwałam go „Natural Beauty”. To mój azyl, moje miejsce na ziemi, coś, co daje mi pełnię szczęścia i „megakopa’ do działania. Coś, co jest tak bardzo MOJE. To w gabinecie jest kawałek mojej duszy, moja miłość do tych wszystkich kobiet, które, jak się okazuje, przychodzą nie tylko po usługi kosmetyczne. Chcą też porozmawiać, podzielić się swoimi przemyśleniami, doradzić, poszukać rozwiązania na różnego problemy różnej natury. 

 

Moja praca to mój styl życia. Wykonuję podstawowe usługi kosmetyczne – hennę, manicure, pedicure, makijaż, depilację i zabiegi pielęgnacyjne. Zawsze jestem pogodna i uśmiechnięta, otwarta na ludzi. Taki mam styl i sposób bycia. Ludzie mnie lubią i chcą ze mną przebywać. Kiedy jestem w pracy, czas przestaje mieć znaczenie, nie istnieje. Czasami zabieg, który miał trwać 2 godziny, trwa 3, bo chcemy z klientką porozmawiać. U mnie podczas wizyty kobieta dostanie: usługę, dobrą radę, wsparcie, zrozumienie, czasem ochrzan (jak trzeba), herbatę z miodem i sokiem malinowym, kawę z pianką, masaż przy blasku świec i relaksacyjnej muzyce, chusteczkę, aby wytrzeć nos i oczy, poczucie mocy, siły, piękna i własnej wartości oraz odzyska równowagę, która jest niezbędna w sięganiu po swoje JA. 

 

Na stronie Gabinet Kosmetyczny „Natural Beauty” klientki piszą w komentarzach:

„Polecam z całego serca Magdę, która wykonując swoją pracę zaraża swoim optymizmem życiowym.” Beata

„Zdecydowanie najlepszy gabinet kosmetyczny!!! Pełen profesjonalizm. Bardzo polecam panią Madzię, która zawsze z uśmiechem wita swoich klientów. :-)” Ewelina

„Polecam z całego serca. Zarówno zabieg pielęgnacyjny, jak i masaż twarzy zawsze na najwyższym poziomie.” Paulina

„Z serca polecam – pełen profesjonalizm, cudowna atmosfera, wspaniałe efekty po zabiegach.” Renata

„Profesjonalne i indywidualne podejście do klienta. Produkty najwyższej jakości. Pani Magdalena zawsze uśmiechnięta i pomocna. Szczerze polecam.” Basia

„Zdecydowanie najlepsza opiekunka piękna, jaką znam.” Ula

„Pełen profesjonalizm pod każdym względem! Serdecznie polecam wszystkim panią Madzię, która jest przemiłą i ciepłą osobą zarażającą uśmiechem od samego wejścia do gabinetu.” Paulina

 

Teraz już wiem, że mam kobietom pomagać budować poczucie własnej wartości. Uważam, że każda osoba, bez wyjątku, jest piękna i może to piękno wewnętrzne wydobyć na zewnątrz. Makijaż jest jednym z elementów, które składają się na proces przemiany i kreacji naszego wizerunku. „Kiedy dobrze wyglądamy, lepiej się czujemy”. Uważam, że przede wszystkim należy być spójnym w tym, kim jesteśmy i jak wyglądamy. Jesteśmy wtedy sobą, jesteśmy prawdziwi.

 

Od niedawna ruszyłam z warsztatami pielęgnacyjnymi dla młodzieży. Robię takie warsztaty przy współpracy z dietetykiem, bo mam świadomość, że w odpowiedniej pielęgnacji skóry dieta też ma swój udział. Skupiłam się na tym temacie, bo trafiają do mojego gabinetu nastolatki z problemami skóry. Zainteresowanie jest spore, młodzież zadaje pytania, chętnie bierze udział w dyskusjach i korzysta z konsultacji indywidualnych. 

 

Moim największym pragnieniem jest dawanie ludziom siebie. Zarażanie ich swoim optymizmem i przekonaniem, że kierowanie się w życiu głosem serca daje najlepsze efekty. 

 

Magdalena Dąbrowska

 
To tylko fragment
Pełny artykuł czytajza darmo
SPRAWDŹ