Mieszanka wybuchowa – AZS i słońce

AZS i słońce to przepis na katastrofę. Dlaczego lato nie zawsze poprawia stan skóry atopowej i jak bezpiecznie przeprowadzić podopiecznych przez sezon wakacyjny?

 

Przez wiele lat wśród osób dotkniętych AZS funkcjonowało przekonanie, że słońce jest naturalnym sprzymierzeńcem skóry atopowej. Wiele z nich, obserwując przejściową poprawę zmian w okresie letnim – lżejszy świąd, mniej widoczne zaczerwienienie i pozornie spokojniejsza skóra – myślało, że lato jest czasem wytchnienia od tych uporczywych objawów. No właśnie – objawów. Problem polega jednak na tym, że poprawa widoczna gołym okiem nie jest równoznaczna z poprawą biologiczną. Niestety, nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV uruchamia procesy, które dopiero po kilku tygodniach lub miesiącach prowadzą do zaostrzenia symptomów, pogłębienia zaburzeń bariery naskórkowej oraz przyspieszenia procesów starzenia się skóry.

Immunologia

Z uwagi na to, że u podstaw AZS leżą zaburzenia bariery naskórkowej, nieprawidłowa odpowiedź immunologiczna, przewlekły stan zapalny oraz zmiany w składzie mikrobiomu skóry, osoby z tym schorzeniem reagują inaczej na czynniki środowiskowe niż osoby zdrowe. Cera atopowa jest bardziej przepuszczalna, szybciej traci wodę i wykazuje większą podatność na działanie alergenów, drażniących substancji chemicznych oraz czynników fizycznych. W praktyce nawet pozornie niewinne bodźce mogą wywoływać silniejsze reakcje niż u osób bez atopii. W przypadku promieniowania słonecznego sytuacja jest szczególnie interesująca. Krótkotrwała ekspozycja na promieniowanie UV rzeczywiście może powodować zmniejszenie aktywności części komórek układu immunologicznego odpowiedzialnych za podtrzymywanie stanu zapalnego. To właśnie dlatego niektórzy pacjenci obserwują poprawę zmian skórnych podczas wakacji nad morzem lub w ciepłym klimacie. Mechanizm ten ma jednak swoją cenę.

AZS pod lupą

Największym błędem terapeutycznym jest skupianie się wyłącznie na bieżących objawach. Lato to czas odbudowy bariery naskórkowej, poprawy nawilżenia, redukcji stanu zapalnego oraz wzmacniania mikrobiomu skóry. Im lepiej przygotowana będzie skóra do jesieni, tym mniejsze ryzyko gwałtownych nawrotów po zakończeniu sezonu wakacyjnego. W praktyce oznacza to regularne stosowanie emolientów, ochronę przeciwsłoneczną, ograniczenie ekspozycji na przegrzanie organizmu oraz wdrażanie terapii wyciszających. To inwestycja, która na pewno zaprocentuje.

Efekt odbicia

Promieniowanie ultrafioletowe wpływa na strukturę bariery naskórkowej, zwiększa produkcję wolnych rodników, nasila stres oksydacyjny oraz prowadzi do mikrouszkodzeń DNA komórkowego. Zdrowa cera radzi sobie z tym obciążeniem. U atopowej możliwości regeneracyjne są ograniczone. W rezultacie po okresie pozornej poprawy często pojawia się zjawisko określane przez dermatologów jako „efekt odbicia”. Osoba cierpiąca na AZS wraca z wakacji przekonana, że wszystko ładnie się wyciszyło, a nawet ustąpiło. Gdy jednak pojawiają się nowe ogniska zapalne, świąd się nasila, suchość skóry wzrasta, a dotychczasowa pielęgnacja ulgi nie przynosi – już wie, że jej radość była przedwczesna.

Dodatkowym problemem jest wysoka temperatura otoczenia. Wiele osób kojarzy zaostrzenia AZS głównie z okresem jesienno-zimowym. Tymczasem to właśnie lato stanowi poważne wyzwanie. Pot zawiera sole mineralne i związki drażniące, które u osób zdrowych zwykle nie powodują większych problemów. W przypadku atopii prowokują świąd, pieczenie oraz miejscowe reakcje zapalne.

Zaburzenie równowagi

Klienci często zgłaszają, że największy dyskomfort skóry z AZS pojawia się nie podczas opalania, ale kilka godzin później, gdy ciało pozostaje długo wilgotne pod ubraniem. Dotyczy to szczególnie okolic zgięć łokciowych, podkolanowych, szyi oraz miejsc narażonych na tarcie. Paradoksalnie jednym z najczęstszych wakacyjnych czynników pogarszających stan skóry atopowej nie jest samo słońce, lecz gwałtowne przechodzenie pomiędzy wysoką temperaturą na zewnątrz a mocno schłodzonymi pomieszczeniami (klimatyzacja).

Takie wahania prowadzą do dodatkowego przesuszenia naskórka oraz zaburzeń jego funkcji ochronnych. W ostatnich latach coraz większą uwagę zwraca się także na zależność pomiędzy AZS a mikrobiomem skóry. Powierzchnię zdrowej – zamieszkują miliardy mikroorganizmów tworzących złożony ekosystem odpowiedzialny między innymi za ochronę przed patogenami oraz regulację lokalnej odporności. U osób z AZS obserwuje się znacznie mniejszą różnorodność mikrobiologiczną i częstsze nadmierne namnażanie Staphylococcus aureus.

Do tego promieniowanie UV, słona woda, chlorowana woda basenowa oraz intensywne środki myjące stosowane latem dodatkowo utrudniają sprawę. Wzrasta ryzyko podrażnień, infekcji wtórnych oraz nawrotów zmian zapalnych. Do tego nadal nie brak osób, które próbują samodzielnie łagodzić atopię poprzez intensywne opalanie. A to jeden z najbardziej niebezpiecznych mitów dotyczących AZS. Chociaż kontrolowana fototerapia pod nadzorem lekarza może stanowić element leczenia, nie ma nic wspólnego z wielogodzinnym przebywaniem na słońcu czy celowym doprowadzaniem do opalenizny.

Chronić barierę

Współczesne podejście do pielęgnacji skóry z AZS w okresie letnim coraz częściej opiera się na strategii barrier first, czyli stawianiu bariery naskórkowej na pierwszym miejscu. Bo celem nie jest walka z pojedynczym objawem, lecz wzmacnianie naturalnych mechanizmów ochronnych cery. Na przykład regularne stosowanie emolientów. A wiele osób popełnia błąd polegający na ograniczaniu ich używania latem, ponieważ skóra wydaje się mniej sucha niż zimą. Tymczasem właśnie w okresie wysokich temperatur potrzeba odbudowy bariery ochronnej często jest jeszcze większa.

Tu większe znaczenie przypisuje się również składnikom wspierającym mikrobiom i redukującym stan zapalny. Do najciekawszych należą obecnie ektoina, beta-glukan, ceramidy, postbiotyki, prebiotyki oraz wybrane peptydy biomimetyczne. Ich zadaniem jest nie tyle maskowanie objawów, ile poprawa odporności skóry na czynniki środowiskowe.

7 wakacyjnych pułapek dla skóry atopowej

Wbrew pozorom największym problemem nie zawsze jest samo słońce. Wśród najczęstszych czynników prowokujących zaostrzenia AZS znajdują się:

  • długotrwałe zaleganie potu na skórze
  • klimatyzacja powodująca utratę wody przez naskórek
  • chlorowana woda basenowa
  • częste kąpiele z użyciem detergentów
  • mokre stroje kąpielowe pozostające długo na ciele
  • intensywne pocieranie skóry ręcznikiem
  • ograniczanie stosowania emolientów podczas upałów.  

Procedury wyciszające

Jeszcze kilka lat temu w gabinetach dominowały zabiegi aktywne i stymulujące. Dziś coraz większą popularność zdobywa nurt określany jako cool down cosmetics. W przypadku pacjentów z atopowym zapaleniem skóry znajduje on szczególne zastosowanie.Procedury oparte na terapii światłem LED, substancjach przeciwzapalnych, odbudowie bariery hydrolipidowej oraz wspieraniu mikrobiomu pomagają przygotować skórę do trudnych warunków środowiskowych i zmniejszyć ryzyko zaostrzeń.

Warto również podkreślić znaczenie edukacji klientów, którzy pytając, czy mogą korzystać ze słońca, powinni usłyszeć: tak, ale rozsądnie. Celem nie jest całkowite unikanie promieniowania UV, lecz świadome zarządzanie ekspozycją. Krótkie przebywanie na świeżym powietrzu, odpowiednia fotoprotekcja, regularne nawilżanie skóry oraz szybkie usuwanie potu z powierzchni ciała znacząco ograniczyć ryzyko zaostrzeń.

Opracowała Agnieszka Keller

WRÓĆ DO LISTY ARTYKUŁÓW