Wielowymiarowa terapia przebarwień

Poszukujemy rozwiązań, które zredukują przebarwienie, najlepiej już przy pierwszym zabiegu, i jednocześnie zwalczą problem raz na zawsze. Takie są najczęściej oczekiwania klientów. Jak znaleźć skuteczną metodę redukcji zmian pigmentacyjnych? I czy możliwe jest trwałe usunięcie problemu?

Złożony proces
Zmiany pigmentacyjne pojawiają się na różnych poziomach i bardzo różnie reagują na stosowane terapie depigmentujące. Wybór odpowiedniej terapii to zadanie dla kosmetologa, który biorąc pod uwagę rodzaj przebarwienia i jego położenie, fototyp oraz ogólny stan skóry, zastosuje metodę najbardziej skuteczną, a jednocześnie bezpieczną (warto pamiętać, że częstym powikłaniem po zbyt silnym zabiegu są przebarwienia, zwłaszcza u osób mających do tego tendencję). Terapia depigmentująca to jednak dopiero początek drogi, pierwszy krok prowadzący do poprawy wyglądu skóry. Bardzo ważną rolę odgrywa także odpowiednia pielęgnacja i przestrzeganie określonych zasad związanych z ochroną przeciwsłoneczną. Należy podkreślić w tym miejscu zadania kosmetologa, który odgrywa także rolę edukatora i konsultanta. Dlatego tak ważne jest zrozumienie procesu powstawania przebarwienia, jego złożoności oraz wielu czynników „przeszkadzających” w skutecznym ich usuwaniu. 

Różnorodne przyczyny
Hiperpigmentacja to nierównomierne gromadzenie się melaniny w komórkach naskórka, które jest związane z uszkodzeniem skóry na poziomie cząsteczkowym i biochemicznym. Tworzenie barwnika jest procesem niezwykle skomplikowanym i złożonym, kontrolowanym przez wiele czynników wewnętrznych i zewnętrznych. 
Melanina wytwarzana jest przez komórki umieszczone w błonie podstawnej naskórka (melanocyty), a następnie w formie kompozytów – melanosomów – transportowana przez wypustki dendrytyczne do keratynocytów. W przypadku hiperpigmentacji możemy mieć do czynienia z zaburzeniem pracy melanocytów, które związane jest z ich nadmiernym rozrostem (zwiększona liczba wypustek), ich nadreaktywnością (wynikającą ze wzrostu produkcji melaniny i jej transportu do komórek) oraz zjawiskiem nadmiernego jej magazynowania w wyniku upośledzenia procesów rozkładu przez keratynocyty i makrofagi. 
Przyczyną nadmiernego rozrostu melanocytów jest najczęściej długotrwała ekspozycja skóry na słońce, a także stany zapalne. Zjawisko nadmiernego gromadzenia się barwnika i niewydolność procesów eliminacji związana jest z upośledzeniem procesów keratynizacji. Natomiast wzrost syntezy melaniny związany jest z przewagą czynników stymulujących nad hamującymi i jest zależny od wielu elementów. 

Uruchamianie melanogenezy
Najważniejsze elementy uruchamiające proces melanogenezy to promieniowanie UV oraz czynniki biochemiczne (hormony). Na powierzchni melanocytów znajdują się receptory, które wskutek pobudzenia uruchamiają szlak sygnałów prowadzący do inicjacji syntezy melaniny. 

Receptor melanokortyny MCR1 – pobudzany przez hormon melanotropowy (MSH), wydzielany przez pośredni płat przysadki mózgowej. U człowieka aktywny tylko w życiu płodowym oraz w okresie ciąży. Aktywowany także przez hormon adrenokortykotropowy (ACTH) – wydzielany przez przedni płat przysadki. 

Receptory estrogenowe, adrenergiczne oraz muskarynowe, których pobudzenie także wpływa na proces regulacji melanogenezy. 

Dlatego też tak istotna jest rola hormonów w powstawaniu przebarwień. Oczywiste jest zwiększone ryzyko ich powstawania u kobiet w okresie ciąży ze względu na aktywność hormonu MSH, bezpośrednio aktywującego proces melanogenezy, czy w ogóle u kobiet ze względu na aktywność żeńskich hormonów płciowych. Jednak musimy zdać sobie sprawę, iż każde zaburzenia gospodarki hormonalnej może prowadzić do pobudzenia receptorów i zwiększenia produkcji barwnika. Wpływ na aktywację tychże receptorów mają m.in. hormony kory nadnerczy, tarczycy czy hormony płciowe.
Promieniowanie UV jest jednym z najistotniejszych elementów stymulujących proces powstawania barwnika. Pod wpływem promieniowania dochodzi do uszkodzeń DNA komórkowego, a melanina pełni w tym procesie funkcję ochronną. Jest fotochromem – pochłania promieniowanie i przekształca je w energię cieplną. Transportowana do dolnych warstw keratynocytów, gromadzi się nad jądrem komórkowym, tworząc swoisty parasol i chroniąc tym samym łańcuch DNA przed uszkodzeniem. W procesie pojawiania się barwnika bierze udział zarówno promieniowanie UVB, jak i UVA. Promieniowanie UVB, pochłaniane głównie w naskórku, prowadzi do aktywacji melanogenezy poprzez pobudzenie receptora melanokortyny MCR1 oraz zwiększenie aktywności tyrozynazy. Promieniowanie UVA powoduje natychmiastową i pośrednią pigmentację skóry wskutek oksydacji melaniny, zwiększenia jej transportu do komórek oraz stymulacji procesu melanogenezy.
Proces melanogenezy to szereg reakcji biochemicznych, prowadzących do przemiany L-tyrozyny do DOPA (dopachinonu) i wreszcie do melaniny. Proces ten jest kontrolowany głównie przez enzymy oraz białka zależne od tyrozynazy ( TRP1, TRP2). Kluczowym enzymem biorącym udział w tym procesie jest tyrozynaza, dlatego też wiele produktów o działaniu depigmentującym opiera się na substancjach modyfikujących jej aktywność. Tyrozynaza jest metaloenzymem glikoproteinowym, który w aktywnym centrum ma atomy miedzi i kontroluje proces melanogenzy na kilku poziomach. Hamowanie aktywności tego enzymu polega na jego zablokowaniu przez inhibitor, co uniemożliwia dalsze reakcje biochemiczne.
Substancje regulujące proces melanogenezy to także witaminy A, B, C, P oraz mikroelementy, m.in. żelazo, miedź i wapń.
Analizując proces powstawania barwnika w naszej skórze, jego złożoność oraz liczbę czynników modyfikujących ich wzajemny wpływ, dochodzimy do wniosku, iż prawie niemożliwe jest wyeliminowanie czy kontrolowanie wszystkich. Najczęściej pojawienie się przebarwienia na skórze jest wynikiem działania kilku czynników jednocześnie, a samych przyczyn ich powstawania jest bardzo dużo.

cały artykuł przeczytasz w LNE 114