Manicure akrylowy

Branża manicure rozwija się niezwykle prężnie, co chwila zaskakując nas nowościami. Jednak nie wszystkie produkty, które dziś stają się hitem, są tak naprawdę rynkową nowością – niektóre to znane wcześniej metody „po tuningu”…

Od dłuższego czasu w segmencie paznokciowym obserwujemy wzrost zainteresowania produktem, który choć jest w różny sposób nazywany, tak naprawdę jest proszkiem akrylowym. Nie jest jednak klasycznym akrylem, który nakłada się na paznokcie za pomocą pędzelka wcześniej zanurzonego w specyficznym, silnie pachnącym płynie. Jego formuła jest o wiele przyjaźniejsza, bezwonna i łatwiejsza w aplikacji. Mowa o 3-fazowym systemie, polegającym na maczaniu paznokci w proszku (TruDip, tytan). Warto wspomnieć, że nie jest to też szczególna nowość na światowym rynku. Pierwsze tego typu produkty powstały w Stanach Zjednoczonych już ponad 20 lat temu! Choć były one dostępne także w Polsce, nie zyskały wówczas ogromnej popularności. Miały oczywiście zupełnie inną jakość, mniej zaawansowany skład i występowały jedynie we frenchowych odcieniach. Poza tym 20 lat temu stylistki miały pełne ręce roboty z klasycznym akrylem i żelem do przedłużania paznokci. W modzie były wtedy bardzo długie paznokcie, głównie w stylu pink & white. 

Nadchodzi nowe!
Dziś na rynku działa nowe pokolenie stylistek, które z tym systemem zapoznały się właśnie teraz i wciąż mają dużo pytań. Manicurowe „weteranki” też chętnie przypominają sobie, jak używać tego typu produktów. Dlatego warto na ten temat napisać parę słów, a przede wszystkim – warto porównać ten system do klasycznego żelu, akrylu i do lakierów hybrydowych czy soak-off. Bardzo często pojawiające się pytanie brzmi: Czy ten system jest alternatywą dla hybryd i żeli soak-off? Tak, może być alternatywą, ale może też być ich uzupełnieniem! 

Tajemnice akrylowego proszku
Jak wiemy, lakiery hybrydowe czy soak-off to trwalsza wersja klasycznych lakierów, z tą różnicą, że są one utwardzane światłem, dzięki czemu manicure wytrzymuje średnio 2 tygodnie. Mają za zadanie być trwalsze, bardziej perfekcyjne i bezpieczne dla paznokci. Natomiast proszek akrylowy, oprócz tych funkcji, ma jeszcze wiele innych zalet. Po pierwsze jest dużo mocniejszy i twardszy. Dlatego służy do wzmacniania wyjątkowo słabych paznokci. Jeśli paznokcie są łamliwe, lakier hybrydowy może sobie z tym problemem nie poradzić, ponieważ nie stworzy wystarczająco mocnej powłoki zabezpieczającej przed złamaniami. Natomiast proszek akrylowy jak najbardziej tak! A przy tym paznokieć będzie nadal prezentował się naturalnie. 
Dodatkowo proszek akrylowy służy do naprawiania pękniętych czy nadłamanych paznokci. Pięknie pokrywa uszkodzony fragment, dzięki czemu nie trzeba skracać paznokci do długości tej jednej, złamanej płytki. Można naprawić tylko uszkodzony fragment lub zwyczajnie zanurzyć w produkcie cały paznokieć. Ale co więcej, dzięki proszkowi akrylowemu możemy także przedłużyć paznokieć czy uzupełnić jego brakujący element. Z tego powodu z powodzeniem zastępuje on klasyczny akryl czy żel do stylizacji paznokci. Wystarczy podłożyć klasyczną formę do przedłużania paznokci, pokryć ją produktem bazowym z tego systemu, posypać proszkiem akrylowym (te czynności należy powtórzyć dwukrotnie), a następnie aktywować, zdjąć formę i nadać kształt! To naprawdę rewelacyjny system, który można nazwać „pomocnikiem manikiurzystki”. 

cały artykuł przeczytasz w LNE 118