Kreatywna aplikacja

Aplikacja jest jedną z najstarszych technik nakładania produktów upiększających na twarz. Oczywiście musimy tutaj wyodrębnić aplikowanie podstawowych kosmetyków, do których zaliczamy emulsje nawilżające, podkłady, różnego rodzaju bazy, pudry, cienie, pomadki do ust czy tusze do rzęs. Mnie w tym artykule interesuje jedynie aplikacja trójwymiarowa, która wywodzi się tak naprawdę z dziedziny pokrewnej do makijażu – charakteryzacji. Do najstarszych technik aplikacji, które zrewolucjonizowały współczesny makijaż należy przyklejanie sztucznych rzęs.

Aplikacja rzęs
Pierwsze sztuczne rzęsy stworzył amerykański reżyser filmowy D. W. Griffith dla swojej gwiazdy Seeny  Owen. Wykonał je dla niego zaprzyjaźniony perukarz, który przykleił trochę splecionych włosków do kawałka gazy i przyczepił ją na powiece aktorki – efekt był oszałamiający! I właśnie z powodu tego efektu tak uwielbiamy sztuczne rzęsy.
Na szerszą skalę sztuczne rzęsy zaczęły być produkowane dopiero w latach 50. ubiegłego wieku i wtedy każda kobieta mogła w „mgnieniu oka” wyglądać jak gwiazda filmowa. Obecnie stylizacja rzęs stała się bardzo popularną usługą i wiele osób korzysta z różnych metod ich zagęszczania i przedłużania na stałe. Jeśli lubisz naturalnie wyglądać, a masz ochotę zaszaleć tylko na chwilę, jeśli jesteś alergikiem, twoje rzęsy są  słabe, nie masz czasu na uzupełnianie – skorzystaj z  najstarszej metody zagęszczania i przedłużania rzęs i oczywiście sięgnij po tradycyjne rzęsy na pasku, pojedyncze kępki, połówki lub trójki. Ich aplikacja nie jest trudna, wymaga jedynie zachowania pewnych procedur. Od czego zacząć? Najpierw przygotuj powiekę. Nie powinna być tłusta, dobrze jest ją przypudrować lub pokryć cieniem. Jeśli decydujesz się na cały pasek rzęs, rozpocznij od zagęszczenia linii rzęs eyelinerem lub czarną kredką, dzięki czemu ukryjesz pasek, do którego są przytwierdzone włoski. Zawsze wybieraj sprawdzony klej (osobiście polecam klej Duo).

Poza schematem
W swojej pracy często korzystam z techniki aplikacji, która wzbogaca moje makijaże i sprawia, że stają się one małymi dziełami sztuki. Często sięgam po koronki, pióra, fragmenty biżuterii, płatki złota czy specjalnie przygotowane, żywe kwiaty. Zanim rozpoczniesz aplikację, musisz mieć w głowie projekt i oczywiście najpierw powinnaś wykonać próbę na modelce. Dzięki temu unikniesz efektu przeładowania oraz zobaczysz, czy kleje, które wybrałaś do aplikacji, są odpowiednie. Możesz stosować kleje do rzęs, taśmy samoprzylepne, żele do aplikacji brokatu oraz inne nośniki pod warunkiem, że nie uczulają i są bezpieczne dla skóry. Myślę, że dzięki aplikacji, zwłaszcza tej zupełnie nieoczywistej, poczujesz, że tworzenie makijażu to prawdziwa sztuka!